Test t-Studenta jest jednym z pierwszych narzędzi, które naprawdę pokazuje, jak niepewne bywają wnioski wyciągane z niewielkiej liczby obserwacji. Kiedy zrozumiałem, jak bardzo jego wynik zależy od wielkości próbki, przestałem ufać nagłówkom w stylu 'badanie wykazało' bez sprawdzenia, ile osób właściwie w tym badaniu wzięło udział.
Co mnie zaskoczyło najbardziej, to jak łatwo o wynik, który wygląda przekonująco na papierze, a rozpada się, gdy tylko powiększymy próbkę o kilkanaście osób. Test t nie kłamie — po prostu bardzo szczerze pokazuje, ile niepewności nosimy w sobie, kiedy danych jest mało.
Dziś, czytając popularnonaukowy artykuł, mój pierwszy odruch to nie 'czy to prawda', tylko 'na ilu osobach to sprawdzono'. To pytanie nie zawsze ma odpowiedź w artykule. To już samo w sobie jest odpowiedzią.

Dodaj komentarz