Średnia jest uczciwa arytmetycznie i nieuczciwa opowieściowo. Policzona poprawnie, nigdy nie kłamie — a mimo to potrafi zaprowadzić na manowce każdego, kto potraktuje ją jako pełny obraz sytuacji.
Najlepiej zapamiętałem to przy analizie wynagrodzeń w pewnym zespole. Średnia wyglądała przyzwoicie. Dopiero mediana pokazała, że większość ludzi zarabia znacznie mniej, a kilka wysokich pensji ciągnie średnią w górę jak balon na sznurku. Ta sama liczba, dwie zupełnie różne historie w zależności od tego, którym narzędziem na nią spojrzysz.
Od tamtej pory, zanim uwierzę w jakąkolwiek średnią, pytam o rozkład, który za nią stoi. Czasem to pytanie zmienia wszystko.

Dodaj komentarz