Strona główna / Blog / Pierwszy raz, kiedy naprawdę zrozumiałem p-wartość
🔬

Pierwszy raz, kiedy naprawdę zrozumiałem p-wartość

Nie na egzaminie. Dopiero przy prawdziwych danych

📅 09.06.2026 ⏱ 1 min czytania ✍️ Arnold Basiński

Na studiach umiałem policzyć p-wartość. Nie umiałem jej wytłumaczyć drugiemu człowiekowi bez odsyłania do wzoru. To dwie różne umiejętności i dopiero z czasem dotarło do mnie, jak bardzo się od siebie różnią.

Zrozumiałem to naprawdę dopiero wtedy, gdy przestałem myśleć o p-wartości jako o wyroku 'istotne / nieistotne', a zacząłem myśleć o niej jak o pytaniu: jak bardzo zaskoczony powinienem być tym wynikiem, gdyby w rzeczywistości nic się nie działo? Niska p-wartość to nie dowód, że mam rację. To sygnał, że przypadek musiałby się nieźle postarać, żeby wytłumaczyć to, co widzę.

To małe przesunięcie w myśleniu zmieniło sposób, w jaki czytam wyniki badań — swoje i cudze. Przestałem szukać magicznej granicy 0,05 jak linii mety. Zacząłem pytać, co dokładnie ten wynik mi mówi, a czego nie mówi wcale.

Arnold Basiński
Arnold Basiński
Twórca platformy Statystyka24. Pasjonat statystyki i edukacji.

Wypróbuj Statystykę24

Wykonaj analizę statystyczną w kilka minut — wyniki w formacie APA 7.

Przejdź do analizatora →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Napisz do nas!